Zimistrz. Opowieść ze Świata Dysku
Terry Pratchett
Książka
| Wydawnictwo: | Prószyński i S-ka |
| Seria: | Świat Dysku |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 1 |
| Format: | 142x202mm |
Inne książki z serii Świat Dysku
O książce Zimistrz. Opowieść ze Świata Dysku
Toffany zrobiła jeden niewłaściwy krok, popełniła jeden drobny błąd... A teraz duch zimy się w niej zakochał. Daje róże i góry lodowe, wyznaje uczucie lawinami i obsypuje płatkami śniegu. Trudno to znosić, kiedy ma się trzynaście lat, ale jest to również trochę no... miłe. „Łojzicku!”. A tak, klan Nac Mac Feeglów jest na miejscu, by pomagać i się wtrącać. Ale jeśli Tiffany nie znajdzie rozwiązania, może już nigdy nieprzyjdzie wiosna...Podobne do Zimistrz. Opowieść ze Świata Dysku
Inne książki Terry Pratchett
Szczegółowe informacje na temat książki Zimistrz. Opowieść ze Świata Dysku
| Wydawnictwo: | Prószyński i S-ka |
| EAN: | 9788374696296 |
| Autor: | Terry Pratchett |
| Tłumaczenie: | Piotr W. Cholewa |
| Seria: | Świat Dysku |
| Numer tomu: | 35 |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 1 |
| Format: | 142x202mm |
| Data premiery: | 2014-06-11 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Prószyński Media Sp. z o.o. Rzymowskiego 28 02-697 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Oceny i recenzje książki Zimistrz. Opowieść ze Świata Dysku
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Tiffany dorasta, a co za tym idzie, pojawiają się pierwsze zabawy i romanse. W Świecie Dysku mało rzeczy jest zwyczajnych, nie inaczej ma się u młodej czarownicy, bowiem przypadkowo rozkochuje w sobie... ducha zimy. Śnieg, zamieć i lawina zamiast czekoladek? Miłość niekoniecznie musi być gorąca, równie dobrze może być śmiertelnie lodowata.Główny wątek początkowo wydawał mi się trochę mętny. Nie wiedziałam za bardzo, o co chodzi i do czego to dąży. Na szczęście z czasem załapałam, co autor miał na myśli i z którymi motywami kulturowymi sam flirtuje. Tiffany, jak zawsze, pomagają zdrowo szurnięci Nac Mac Feegle, dlatego zapoznanie się z tą książką w audiobooku i wysłuchanie ich interpretacji w wykonaniu Macieja Kowalika, to według mnie najlepsza opcja dla czytelników.Tak jak taniec śmierci w "Kosiarzu" był dla mnie sceną nie do zapomnienia, tak w "Zimistrzu" pogrzeb Panny Spisek był czymś, co na długo zapisze się w mojej pamięci. Ten poboczny wątek wyraźnie i dobitnie odzwierciedla, jakie poglądy na temat godnego odejścia miał Pratchett. Chociaż Panna Spisek pojawiła się tylko w tej części cyklu i czytelnik nie powinien być aż tak z nią związany (nawet nie była sympatyczna!), to i tak tę słodko-gorzką uroczystość przeżywałam, jakbym oglądała pogrzeb kogoś bliskiego. (PS: warte zanotowania - musztarda nie ma duszy).Polecam fanom całego Świata Dysku i ogólnie komediowej fantastyki. Można przeczytać samodzielnie, ale dużo lepsze wrażenie robi jako kolejna część przygód młodej czarownicy. Idealna lektura na nadchodzącą zimę.