Wyspa latających kobiet
Lamalfa Marta
Książka
| Wydawnictwo: | Poznańskie |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 368 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
Inni klienci wybierają również
O książce Wyspa latających kobiet
HIPNOTYZUJĄCA POWIEŚĆ PRZEPEŁNIONA MAGIĄ POŁUDNIA WŁOCH Caterina mieszka na włoskiej wyspie Alicudi. Gdy jej bliźniaczka nagle umiera, a matka pogrąża się w depresji, obowiązek opieki nad rodziną spada na jej barki. Nastolatka traci nadzieję na szczęście. Szukając nowej ścieżki, Caterina poznaje historię o majarach. Podobno to czarownice, które nocą wzlatują, kryjąc się w czerni nieba, a o świcie wracają na wyspę z dobrami zdobytymi w Palermo. Dziewczyna marzy o tym, by pewnego dnia wraz z nimi wznieść się ku słońcu i odmienić los swojej rodziny. Gdy mieszkańców wyspy zaczynają nawiedzać halucynacje nieodróżnialne od jawy, Caterina zaczyna wątpić w opowieść, która dawała jej nadzieję na lepsze życie. Czy majary istnieją naprawdę? A może to wszystko jest tylko legendą? Lamalfa z pasją opisuje pełną wyzwań codzienność rodziny żyjącej na początku XX wieku na niewielkiej, wulkanicznej wyspie. Czy ich marzenia mogą się spełnić? „LIBR AIRIE NOUVELLE” Powieść, która uwiedzie czytelników. „IL MANIFESTO” Przyprawia o zawrót głowy od pierwszej do ostatniej strony. „ELLE ITALIA” Intensywny debiut zainspirowany prawdziwą historią. „MARIE CL AIRE ITALIA”Podobne do Wyspa latających kobiet
Szczegółowe informacje na temat książki Wyspa latających kobiet
| Wydawnictwo: | Poznańskie |
| EAN: | 9788368889048 |
| Autor: | Lamalfa Marta |
| Tłumaczenie: | Natalia Pola Miscioscia |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 368 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-01 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o. o. ul. Fredry 8 61-701 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Oceny i recenzje książki Wyspa latających kobiet
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Wyspa latających kobiet” Marty Lamalfy to powieść, w której realizm bardzo płynnie przenika się z legendą, snem i tym, co niewytłumaczalne. Osadzona na Alicudi historia Cateriny jest jednocześnie opowieścią o stracie, dojrzewaniu i poszukiwaniu wolności, ale także refleksją nad tym, jak powstają mity i dlaczego ludzie potrzebują historii, które pozwalają im przekraczać granice codzienności. Caterina po śmierci bliźniaczki zostaje zmuszona do szybkiego wejścia w dorosłość. Jej matka pogrąża się w depresji, a dziewczyna przejmuje odpowiedzialność za rodzinę. W tym świecie pełnym ograniczeń szczególnego znaczenia nabiera legenda o majarach – kobietach, które nocą opuszczają wyspę, wzlatują w powietrze i wracają nad ranem z dobrami przywiezionymi z Palermo. Dla Cateriny nie jest to wyłącznie lokalna opowieść. Majary stają się symbolem możliwości wyrwania się z narzuconego losu i nadziei na odmianę własnego życia. Autorka bardzo świadomie pozostawia jednak czytelnika w stanie niepewności. Gdy mieszkańcy wyspy zaczynają doświadczać halucynacji, granica pomiędzy tym, co rzeczywiste, a tym, co wyobrażone, coraz bardziej się zaciera. Nie wiadomo, czy mamy do czynienia z działaniem sił nadprzyrodzonych, zbiorową wyobraźnią, wpływem legendy, czy może z próbą odnalezienia sensu w wydarzeniach, których nie sposób racjonalnie uporządkować. Ta niejednoznaczność nie jest niedopatrzeniem, lecz jednym z najważniejszych elementów konstrukcji powieści. „Wyspa latających kobiet” rozwija się niespiesznie. To książka wymagająca uważnego czytania, ponieważ jej siła nie opiera się na wartkiej akcji. Marta Lamalfa buduje napięcie poprzez atmosferę, obserwację bohaterów, miejscowe wierzenia i stopniowe wprowadzanie elementów, które zaburzają pozornie uporządkowaną rzeczywistość. Spokojna narracja dobrze współgra z melancholijnym charakterem opowieści i pozwala wybrzmieć jej bardziej refleksyjnej warstwie. Szczególnie istotna jest sama wyspa. Alicudi została przedstawiona z niezwykłą dbałością o szczegóły i nie pełni jedynie funkcji miejsca, w którym rozgrywa się fabuła. Jej surowy krajobraz, izolacja, morze, skały, światło i zmienność natury wpływają na sposób funkcjonowania mieszkańców. Wyspa staje się niemal osobnym bohaterem – pięknym, ale również wymagającym i tajemniczym. Opisy przyrody należą do najmocniejszych stron książki. Są sugestywne, plastyczne i budują charakterystyczny klimat południa Włoch. Duże znaczenie ma również język powieści. Jest oszczędny, a jednocześnie bardzo obrazowy. Nie próbuje epatować niezwykłością, lecz pozwala jej powoli przenikać do codzienności. Dzięki temu elementy realizmu magicznego nie wydają się sztucznie dodane do fabuły – stają się naturalną częścią świata przedstawionego. Warto podkreślić również pracę tłumaczki Natalii Poli Miscioscia, która dobrze oddaje atmosferę i literacki charakter tekstu. Pod warstwą legend i tajemnicy znajduje się przede wszystkim opowieść o ludzkiej potrzebie nadziei. Caterina potrzebuje wiary w możliwość zmiany, ponieważ rzeczywistość, w której przyszło jej żyć, nie pozostawia jej wielu perspektyw. Podobnie mieszkańcy wyspy potrzebują własnych opowieści, aby oswoić to, czego nie potrafią wyjaśnić. Lamalfa pokazuje więc, że legendy nie muszą być jedynie pozostałością dawnych wierzeń. Mogą być sposobem radzenia sobie ze stratą, samotnością i poczuciem bezsilności. To właśnie dlatego „Wyspa latających kobiet” pozostaje powieścią otwartą na interpretacje. Można czytać ją jako historię o dorastaniu i stracie, jako opowieść o kobiecej niezależności, ale również jako refleksję nad mechanizmem powstawania mitów i ludzką potrzebą wiary w rzeczy wykraczające poza racjonalne poznanie. To dopracowana, nastrojowa i nieoczywista powieść, w której ogromną rolę odgrywają miejsce, język i atmosfera. Nie daje prostych odpowiedzi, nie zamyka interpretacji i właśnie dlatego pozostawia po sobie przestrzeń do dalszego myślenia. Najbardziej przekonuje mnie w niej połączenie włoskiego realizmu magicznego z bardzo ludzką historią o tym, że nawet w sytuacji pozornie pozbawionej wyjścia potrzeba czegoś, co pozwala zachować nadzieję.