Śladami utraconego życia
Katarzyna Wolwowicz
Książka
| Wydawnictwo: | Zwierciadło |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 300 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
Inni klienci wybierają również
O książce Śladami utraconego życia
Rupert Ogrodnik wyrusza do Sandomierza, by wraz z rodzeństwem nadrobić utracone lata. Chcą cieszyć się wspólnym towarzystwem, robić szalone rzeczy i przeżyć przygodę, którą zapamiętają na zawsze. Kiedy przyjeżdżają na miejsce, na starówce dochodzi do makabrycznego wydarzenia. Z wieży ratusza skacze młoda dziewczyna, a jej matka rozpaczliwie szuka zaginionej córki wśród tłumu turystów. Okazuje się jednak, że to nie Oliwia, a przebrana za nią kukła, którą ktoś na linie wyrzucił z wieży. Ruperta tak bardzo porusza rozpacz kobiety, że postanawia zaangażować się w śledztwo. Udając policjanta, wyciąga od miejscowego komendanta informacje i nawet nie przypuszcza, w jakie wpakuje się przez to kłopoty. Alicja, siostra Ruperta, w sekrecie wyjawia mu, że ich brat Peter ma w Stanach duże problemy, a następnie przyznaje, że się go boi. Tyle że Piotr wydaje się porządnym, prawym człowiekiem, a dziwne zachowanie Alicji sprawia, że Ogrodnik nie wie, w co powinien wierzyć. A gdy na domiar złego otrzymuje telefon z groźbą od swojej córki Roksany oraz informację, że ktoś włamał się do jego domu w Szklarskiej Porębie, czuje się mocno przytłoczony. Komendant Eryk Dobrowolski prowadzi sprawę zaginięcia nastoletniej Oliwii. Jednak śledztwo staje w miejscu, a jedynym punktem zaczepienia jest fakt, że człowiek, który kiedyś był podejrzany o zabójstwo żony, przyjechał do Sandomierza, udaje policjanta i nazbyt mocno interesuje się zaginioną dziewczynką… Co tak naprawdę stało się z Oliwią? Czy miało to związek z niedawną śmiercią jej ojca, czy przyjazdem rodziny Ogrodników i komu z tej trójki powinien uwierzyć Dobrowolski? Wszystko wskazuje na to, że Rupert Ogrodnik dostanie to, czego chciał, i zapamięta ten wyjazd na zawsze… KatarzynaWolwowicz, urodzona w 1983 roku. Magister stosunków międzynarodowych i psychologii klinicznej. Absolwentka studiów podyplomowych z mediacji. Dorastała w malowniczej górskiej miejscowości – Szklarskiej Porębie. Kocha przestrzeń, wolność i naturę, ale także ogień trzaskający w kominku, saunę i morsowanie w górskich wodospadach. Uwielbia sport, zwłaszcza narciarstwo alpejskie, a także taniec towarzyski i latynoamerykański. Autorka serii kryminalnych z Olgą Balicką, TymonemHanterem, Carmen Rodriguez i Rupertem Ogrodnikiem oraz thrillerów: W otchłani i Odpowiedź kryje się w tobie .Podobne do Śladami utraconego życia
Inne książki Katarzyna Wolwowicz
Szczegółowe informacje na temat książki Śladami utraconego życia
| Wydawnictwo: | Zwierciadło |
| EAN: | 9788381327961 |
| Autor: | Katarzyna Wolwowicz |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 300 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-09-09 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Zwierciadło Widok 8 00-023 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Oceny i recenzje książki Śladami utraconego życia
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Rupert Ogrodnik wraca, a razem z nim mrok, który próbował zostawić za sobą. Już w pierwszych rozdziałach Katarzyna Wolwowicz sprawiła, że zapomniałam o całym otaczającym mnie świecie. Gdy Rupert Ogrodnik z rodzeństwem wyrusza do malowniczego Sandomierza, by nadrobić stracone lata, planują tylko odpoczynek i szaloną przygodę. Szybko okazuje się jednak, że los znów ma dla nich inne plany. Z wieży ratusza spada młoda dziewczyna, a jej zrozpaczona matka szuka w tłumie zaginionej Oliwii. Na szczęście to tylko makabryczna kukła, ale pytanie, kto i dlaczego ją tam umieścił, staje się początkiem wciągającego śledztwa. Fabuła trzyma w napięciu. Autorka po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią łączenia kryminalnej intrygi z psychologiczną głębią. Historia toczy się dwutorowo – z jednej strony śledzimy zaginięcie nastolatki, z drugiej zagłębiamy się w rodzinne tajemnice Ruperta. Czy można ufać siostrze, która boi się brata? Co kryje się za włamaniem do domu w Szklarskiej Porębie?Prawda jest jak układanka, której elementy dopiero zaczynają do siebie pasować. Bohaterowie, których pokochacie (albo znienawidzicie). Rupert to postać, która od pierwszego tomu przechodzi prawdziwą transformację – zraniony, zagubiony, ale nieustępliwie dążący do prawdy. Jego relacja z córką Roksaną, balansującą między manipulacją a desperacją, dodaje historii niesamowitego napięcia. Każda postać skrywa jakiś sekret, a Ty do samego końca nie wiesz, komu możesz zaufać. Tempo i styl autorki to jazda bez trzymanki. Akcja pędzi jak szalona, ale to nie jest bezmyślna gonitwa. Autorka z wykształcenia psycholog kliniczny, buduje napięcie w mistrzowski sposób, serwując zwroty akcji, które przyprawiają o dreszcze. Czyta się szybko, z zapartym tchem, a Sandomierz jako tło dodaje całej historii niepowtarzalnego, mrocznego klimatu. Dla kogo? Dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy kochają historie z rodzinnymi tajemnicami w tle. Jeśli lubicie, gdy zbrodnia splata się z emocjami, a nikomu nie można do końca ufać – to książka dla Was! Znajdziecie tu wszystko, co kochacie w dobrym kryminale: intrygę, niejednoznacznych bohaterów i klimat, który zostaje z Wami na długo. Moja ocena: 9/10 BRUNETTE BOOKS
Rupert Ogrodnik może nareszcie odetchnąć. Ma przy boku ukochaną Beatę, jedyna córka siedzi zamknięta pod nadzorem, do tego odnalazł rodzeństwo, z którym teraz ma spędzić więcej czasu. Wyjeżdżają do Sandomierza by zagrać jako statyści w serialu. To co miało być pogłębieniem więzi rodzinnych zamienia się w niepewność, podejrzliwość i dziwne przeczucie, że w rodzinie Ogrodników jest więcej niż jeden spaczony umysł. Ginie młoda dziewczyna, a tropy wskazują na Ruperta, który przez glupote sam się pogrążył. Jaka okaże się prawda i czy dziewczyna odnajdzie się żywa? Jaka relacja łączy Alicję i Piotra ? Czy Rupert będzie mógł nareszcie mieć spokojną głowę ? Oj, pani Katarzyna nie lubi tych swoich bohaterów. Za to czytelnicy lubią gdy nie jest nudno. I nie jest. Pozorny spokój szybko znika. Wyjazd do Sandomierza okazał się niezbyt udanym rodzinnym spędzeniem czasu. Co innego gdy jesteśmy z kimś chwilę, raz na jakiś czas, a zupełnie co innego gdy przebywamy w pobliżu non stop. Bo non stop nikt nie potrafi udawać. Ubierane na codzień maski opadają, a to co kryje się pod nimi mogą przyprawić o szybsze bicie serca. Oczywiście Rupert znowu jest podejrzanym. Tym razem o porwanie nastoletniej Oliwii. On wie,że jest nie winny ale jako,że podpadł miejscowemu komendantowi lekko się z tego nie wywinie. Autorka ponownie wprowadziła nas w mroczną otchłań ludzkiej natury pokazując jak wypaczony potrafi być ludzki umysł i jak bardzo potrafimy udawać kogoś kim nie jesteśmy. Tyle,że zło musi znaleźć ujście i prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. Wciągający bez reszty, trzymający w napięciu i...cóż, znowu trzeba czekać z niecierpliwością na ciąg dalszy. Polecam.