Paryska sukienka
Gabriela Feliksik
Książka
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
Inni klienci wybierają również
O książce Paryska sukienka
Pełna emocji historia o tym, że przeszłość skrywa najróżniejsze tajemnice…
Młody Francuz, Wiktor de Lamartin, dowiaduje się od swojego umierającego dziadka, słynnego projektanta mody, że po jego śmierci odziedziczy połowę majątku. Druga połowa ma trafić do Rozalii Lemańskiej, Polki, którą Wiktor powinien odnaleźć i namówić do przyjęcia spadku- współudziałów w domie mody Lamartin i połowy posiadłości w Saint – Émilion.
Rozalia Lemańska przeprowadza się z Warszawy do rodzinnego miasteczka swojej ukochanej babci Heleny. Sprzątając dom po zmarłej kobiecie, znajduje jej pamiętniki z czasów wojny. Tymczasem w Polsce zjawia się Wiktor, zdruzgotany śmiercią dziadka, ale i zdeterminowany, by rozwiązać zagadkę zapisania przez niego połowy majątku nieznanej dziewczynie. Razem z Rozalią postanawiają dowiedzieć się, co sprawiło, że Adam de Lamartin zdecydował się podzielić swój majątek pomiędzy ich dwoje. Dziewczyna czuje, że pamiętniki babci mogą skrywać odpowiedź na to pytanie.
Podobne do Paryska sukienka
Inne książki Gabriela Feliksik
Szczegółowe informacje na temat książki Paryska sukienka
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| EAN: | 9788384303801 |
| Autor: | Gabriela Feliksik |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-15 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o. Tadeusza Borowskiego, 2 lok. 24 03-475 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Oceny i recenzje książki Paryska sukienka
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Paryska sukienka” – trochę Polski, trochę Francji i bardzo dużo tajemnic. Ta książka zaczyna się od spadku, którego chyba nikt przy zdrowych zmysłach by się nie spodziewał. Młody Francuz, Wiktor de Lamartin, po śmierci dziadka dowiaduje się, że połowę jego majątku odziedziczy on, a drugą… zupełnie nieznana mu Polka. Rozalia Lemańska. No dobrze. I teraz pojawia się pytanie: dlaczego właśnie ona? Wiktor przyjeżdża więc do Polski, a Rozalia w tym samym czasie porządkuje dom swojej ukochanej babci Heleny. Znajduje tam pamiętniki z czasów wojny. I jak to zwykle z pamiętnikami bywa – człowiek zaczyna czytać z niewinną ciekawością, a po chwili orientuje się, że właśnie otworzył drzwi do historii, o której jego rodzina przez lata milczała. I tutaj „Paryska sukienka” zaczyna robić się naprawdę interesująca. Mamy dwie historie – tę współczesną i tę zapisaną na kartach pamiętników. Obie początkowo wydają się funkcjonować obok siebie, ale z czasem coraz więcej elementów zaczyna do siebie pasować. Pojawiają się listy, wspomnienia, wojenne doświadczenia, uczucia, straty i decyzje, których skutki będą odczuwalne jeszcze wiele lat później. Autorka bardzo dobrze poradziła sobie z dawkowaniem informacji. Nie wyskakuje z wielkim „TADAM!” po kilkudziesięciu stronach, tylko pozwala nam samym składać tę historię. Jedna informacja prowadzi do kolejnej, pojawiają się nowe pytania, a kiedy wydaje nam się, że już wiemy, o co chodzi, dostajemy kolejny kawałek układanki. Ale wiecie, co kupiło mnie najbardziej? Klimat tej książki. Z jednej strony mamy Trzebinię – małomiasteczkową codzienność, znajome uliczki, dom babci, rodzinne wspomnienia i atmosferę miejsca, w którym ludzie znają się od lat. Z drugiej – Francję, Bordeaux, Saint-Émilion, winnice, dom mody Lamartin i zupełnie inną energię. Te dwa światy bardzo przyjemnie się ze sobą przeplatają. I wcale mnie nie dziwi, że francuskie fragmenty są tak przekonujące. Autorka jest romanistką, podobnie jak jej bohaterka Rozalia, więc francuskie realia są tutaj czymś więcej niż tylko ładnym obrazkiem do romantycznej historii. Czuć fascynację Francją i znajomość jej języka, kultury oraz miejsc. Bardzo podobał mi się również motyw rodzinnej pamięci. Bo w tej historii przeszłość nie jest zamkniętym rozdziałem. To raczej coś, co cały czas siedzi współczesnym bohaterom na ramieniu i co jakiś czas przypomina: „Halo, jeszcze nie skończyliśmy”. Im więcej Rozalia i Wiktor odkrywają, tym bardziej zmienia się ich spojrzenie na własne rodziny, na siebie nawzajem i na to, co właściwie wydarzyło się przed laty. A przy okazji sami zaczynają podejmować decyzje, które mogą całkowicie zmienić ich przyszłość. „Paryska sukienka” bardzo mi się podobała. Przede wszystkim za atmosferę, tajemnicę i sposób prowadzenia historii. To opowieść, w której można trochę pogrzebać w cudzej przeszłości, trochę się wzruszyć, trochę pożyć francuskim klimatem, a przy okazji próbować wyprzedzić autorkę i zgadnąć, jak naprawdę wyglądała historia Heleny i Adama. Mnie się nie udało. I dobrze. Bo kiedy ostatnie elementy układanki wskakują na swoje miejsce, okazuje się, że niektóre historie potrzebują wielu lat, żeby w końcu zostać opowiedziane.