Łzy niewiernego
Iza Ryżek
Książka
Kup w zestawie
Inni klienci wybierają również
O książce Łzy niewiernego
Aby uratować życie przyjaciółki, Varren poświęcił już niemal wszystko. W świecie, w którym najcenniejszą walutą nie zawsze są pieniądze, by spłacić magomedyka, mężczyzna zaciąga się do wojska, gdzie jako superżołnierz musi szybko awansować.
W despotycznym państwie rządzonym silną ręką tyrana każdy dzień to walka o zachowanie człowieczeństwa: postąpić dobrze czy sięgnąć po dodatkowe korzyści? Kiedy Varren myśli, że problemów nie może być więcej, pojawia się Nair medyk, który go tu ściągnął. Wplątuje jego i innych oficerów w spisek mający na celu obalenie autorytarnych rządów.
Od tej pory łączą się w chwiejnym sojuszu i walczą z czasem, stając przed moralnie wątpliwymi wyborami. W końcu Varren obiecał sobie, że uratuje Averyn za wszelką cenę nawet jeśli miałby zrobić to wbrew jej woli.
Nawet jeśli oznaczałoby to odmowę udziału w walce o demokrację.
Nawet jeśli sam miałby z tego nie wyjść.
Podobne do Łzy niewiernego
Szczegółowe informacje na temat książki Łzy niewiernego
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Hm |
| EAN: | 9788368177961 |
| Autor: | Iza Ryżek |
| Rok wydania: | 2025 |
| Podmiot odpowiedzialny: | BONITO.PL Sp. z o.o. ul. Komandosów 1/3 32-085 Modlniczka PL |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Oceny i recenzje książki Łzy niewiernego
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Są książki, które zabierają nas do niezwykłych światów, pozwalają odpocząć od rzeczywistości i na chwilę zapomnieć o wszystkim. „Łzy niewiernego” zdecydowanie do nich nie należą. Tutaj nie ma bezpiecznej przystani. Nie ma prostych wyborów, czystego dobra ani bohaterów, którzy zawsze wiedzą, co należy zrobić. Jest za to świat zbudowany na strachu, kontroli i posłuszeństwie. Świat, w którym każdy wybór ma swoją cenę, a próba uratowania drugiego człowieka może doprowadzić do konsekwencji, których nie da się już cofnąć. I właśnie to najbardziej mnie w tej historii poruszyło. Od pierwszych stron czuć ciężar tego świata. Jest zimny, brutalny i klaustrofobiczny. Akademia, która powinna być miejscem nauki i rozwoju, staje się fabryką ludzi pozbawionych własnej woli. Państwo nie potrzebuje ciągłego pokazywania siły — wystarczy świadomość, że jesteś obserwowany. Że ktoś kontroluje każdy Twój krok. Czytając, sama zaczynałam odczuwać ten niepokój. Ale „Łzy niewiernego” to nie tylko opowieść o systemie i walce z władzą. To przede wszystkim historia ludzi, których ten system próbuje złamać. Szczególnie mocno wybrzmiewają tutaj kobiece postacie. Averyn nie jest kolejną bohaterką, którą ktoś musi uratować. Ma własne zdanie, własne granice i przede wszystkim prawo do podejmowania decyzji dotyczących swojego życia. Jej bunt sprawia, że relacja z Varrenem staje się jeszcze bardziej skomplikowana. Bo jego obsesji nie da się nazwać miłością. I chyba właśnie to podobało mi się najbardziej — autorka nie próbuje jej romantyzować. Determinacja Varrena momentami przeraża. Jest duszna, niezdrowa i niepokojąco prawdziwa. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, gdzie właściwie kończy się ratowanie drugiego człowieka, a zaczyna odbieranie mu prawa do własnych wyborów. Varren jest bohaterem, któremu trudno kibicować bez wyrzutów sumienia. Raz miałam ochotę krzyknąć: „Naprawdę?!”, żeby chwilę później pomyśleć, że być może w podobnych okolicznościach sama nie postąpiłabym lepiej. I właśnie dlatego ta postać tak mocno działa. Nie jest idealna. Nie jest jednoznacznie dobra. Podejmuje decyzje, które budzą sprzeciw, ale jednocześnie można zrozumieć, skąd się biorą. To człowiek kierowany strachem, desperacją i obsesyjną potrzebą uratowania kogoś, kogo za wszelką cenę nie chce stracić. Na tle tej brutalności Aurora wnosi coś zupełnie innego — ciepło, empatię i przypomnienie, że nawet w świecie, który próbuje odebrać ludziom człowieczeństwo, można jeszcze zachować odrobinę dobra. Podobało mi się również to, że kobiety znajdujące się po stronie systemu nie zostały przedstawione jako automatycznie „dobre”, tylko dlatego, że są kobietami. Władza potrafi skorumpować każdego. Niezależnie od płci. A świat przedstawiony? Jest ciężki. Naprawdę ciężki. Państwo oparte na kontroli, Akademia formująca ludzi na narzędzia, superżołnierze pozbawieni możliwości decydowania o własnym losie, magia wykorzystywana nie jako cudowne rozwiązanie, lecz kolejne narzędzie walki… To wszystko tworzy rzeczywistość, w której trudno komukolwiek zaufać. I chyba dlatego tak mocno wciągnęły mnie relacje między bohaterami. Są pełne napięcia, niedopowiedzeń i lojalności wystawianych na próbę. Tutaj nawet rozmowa potrafi być niebezpieczna, a jedno zdanie może mieć większe znaczenie niż cała scena walki. Nie wszystko było dla mnie idealne. Momentami brakowało mi dokładniejszego przedstawienia zasad rządzących światem i magią. Autorka nie zawsze wszystko wyjaśnia, częściej zostawia wskazówki i pozwala czytelnikowi samemu układać sobie poszczególne elementy. Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że właśnie w tej niewiedzy jest coś pasującego do tej historii. Bohaterowie też przecież nie mają pełnego obrazu sytuacji. Wszyscy próbują przetrwać. Wszyscy podejmują decyzje, nie wiedząc, jakie będą ich konsekwencje. A konsekwencje przychodzą. I potrafią naprawdę zaboleć. Największym ciosem okazało się dla mnie zakończenie. Nie daje pocieszenia ani poczucia, że wszystko znalazło swoje miejsce. Wręcz przeciwnie — zostawia niepokój i świadomość, że wydarzyło się coś bardzo złego. I że to prawdopodobnie dopiero początek. „Łzy niewiernego” to historia, która nie próbuje być wygodna. Zamiast tego zmusza do zadawania pytań o granice poświęcenia, wolność, obsesję i cenę ratowania drugiego człowieka. To mroczne fantasy, ale przede wszystkim opowieść o ludziach. O ich strachu. O ich wyborach. O tym, jak łatwo w świecie zbudowanym na przemocy zatracić granicę między dobrem a złem. I o tym, że czasami największym problemem nie jest pytanie, czy możemy kogoś uratować, ale czy mamy prawo zrobić to wbrew jego woli. Po tej książce długo nie mogłam pozbyć się jednego uczucia. Niepokoju. Bo tutaj naprawdę nie ma dobrych wyborów. Są tylko wybory, za które wcześniej czy później trzeba zapłacić.