Anathema
Keri Lake
Książka
| Wydawnictwo: | Filia |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 652 |
| Format: | 15.0x23.0cm |
| Rok wydania: | 2025 |
Inni klienci wybierają również
O książce Anathema
Tylko wygnani wiedzą, co czai się poza lasem… Szepczą, co czai się w Dzwonie Wiedźmy – lesie, do którego grzesznicy idą, by umrzeć. Mieszkańcy miasteczka nazywają go Żarłocznym Lasem, bo to, co zostaje zabrane, nigdy nie wraca. Tylko ci, którzy postradali zmysły, odważyliby się tam zbliżyć. Albo wygnani. Maevyth Bronwick wie, żeby nie zapuszczać się w mgliste labirynty drzew, ale tragiczny obrót wydarzeń zmusza ją do przekroczenia bramy z kości, której nie przekroczył jeszcze żaden śmiertelnik. Granicy, za którą znajduje się mroczny, fantastyczny świat, równie niebezpieczny, co uwodzicielski. To tam mieszka on – przeklęty pan Eidolonu. I to jemu powierzono ukrycie jej przed bractwem magów, które pragnie ją zgładzić w imię pradawnego proroctwa. Zevander Rydainn – najzimniejszy i najbardziej wyrachowany zabójca w całej Aethyrii – prędzej rzuciłby swoją zadziorną podopieczną watasze krwiożerczych ogniodraków, niż próbował ją chronić. Gdyby tylko mógł. Krew Maevyth stanowi klucz do złamania dręczącej go klątwy i unicestwienia zła uśpionego w Dzwonie Wiedźmy. Na nieszczęście lorda Rydainna los ma wobec tej kuszącej śmiertelniczki inne plany. A jego rosnąca obsesja na jej punkcie grozi zniszczeniem wszystkiego. Włącznie z nim samym.Podobne do Anathema
Inne książki Keri Lake
Szczegółowe informacje na temat książki Anathema
| Wydawnictwo: | Filia |
| EAN: | 9788384027332 |
| Autor: | Keri Lake |
| Tłumaczenie: | Emilia Skowrońska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 652 |
| Format: | 15.0x23.0cm |
| Rok wydania: | 2025 |
| Data premiery: | 2025-10-29 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o Kleeberga 2 61-615 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Oceny i recenzje książki Anathema
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Pewnych granic nie przekracza się. Jednak czasem ich złamanie to jedyne wyjście, poza tym ostatecznym. Co czeka po drugiej stronie? Mity zawierają ziarno prawdy, a prawda bywa bardziej nierzeczywista niż legenda. Jedno tylko jest faktem, niezaprzeczalnym i od jakiego nie da się uciec: teraz wszystko zmieniło się i nigdy już nie będzie takie jak wcześniej. Las nie bierze jeńców, przyjmuje tylko ofiary. O tym wie każdy, lecz niekiedy nie ma się wyboru i przekroczenie bramy z kości to jedyne co pozostaje. Maevyth została zmuszona do tego przez dramatyczną sytuację i zdaje sobie sprawę, że nie ma już dla nie odwrotu. To, co ją czeka zna z legend, nie zna nikogo, kto wróciłby z tamtego miejsca. Nie spodziewa się, że Zevander stanie się jej opiekunem. Dużo można by powiedzieć o tym mężczyźnie, ale jedno słowo wystarczy – zabójca, najlepszy z najlepszych. Dlaczego więc właśnie on ma zapewnić komuś takiemu jak ona bezpieczeństwo jeśli sam jest dla niej zagrożeniem? Pradawna przepowiednia wyraża się dosyć jasno, lecz nie ma w nic o dziewczynie, która nie zamierza ślepo podporządkować się komukolwiek. Czy uda się ocalić ją, kiedy prawie każdy czyha na jej kruche życie? Magia i morderczy zawód to wcale nie aż tak dużo w tym przypadku, zwłaszcza, iż Maevyth zdaje się nieustannie testować cierpliwość Zevandera i nie jedynie to. Tych dwoje to nie ogień i woda, lecz dwa płomienie mogące pochłonąć się nawzajem, czy są gotowi na to, co wydarzy się kiedy połączą siły? Jakie to dobre? No cóż to ogromne niedopowiedzenie. „Anathema” ma w sobie wszystko i o wiele więcej czyli robi wrażenia już na wstępie, a później wzrasta. Mrocznie, gotycko, kontrastowo i tajemniczo, to tak w bardzo w skrócie, ale tak naprawdę każdy rozdział to część większej całości wyłaniającej się powoli jak z gęstej mgły. Jednak nie do końca, wciąż większość spowita jest nimbem sekretów i zagadek, granica pomiędzy rzeczywistością a legendą jest zatarta. W tej historii nic nie jest niemożliwe, kolejne strony udowadniają to z nawiązką, lecz nie w nadmiarze. Keri Lake wie jak połączyć mrok i światło, to drugie nie rozjaśnia, a jedynie podkreśla to pierwsze, pokazuje kształt, natomiast szczegóły pozostają w lekkim cieniu. Drugi plan jest nieodłączną częścią opowieści i chociaż się w nią wtapia to nie daje o sobie zapomnieć. Obojętnie czy jest monumentalnym zamczyskiem czy chatą w lesie dodaje niuansów głównym scenom oraz głębi. Wyobraźnia autorki wykreowała świat, gdzie pomiędzy dobrem i złem nie ma wyraźnej linii, takiej jest pierwsze wrażenie, lecz gdy zagłębimy się w lekturę odkrywamy istotę jednego i drugiego oraz szary pas pogranicza, pokazujący jak niewiele brakuje by znaleźć się po jednej lub drugiej stronie. „Anathema” to również romans z rodzaju slow burn, jednak daleki od tego z czym kojarzymy ten gatunek. Bardziej akcent pada na burn i to jest odczuwalne. Emocje buzują, dają o sobie znać, trudno je ukryć i stale rosną. Pozostają jeszcze bohaterowie, jakich w proste ramy z pewnością nie włożymy, mający niejedną tajemnicę w zanadrzu, otoczeni znakami zapytania, będący chodzącą łamigłówką. Keri Lake nie boi się użyć grozy, z mroku wydobywa to, co w nim najciemniejsze, obdarza postacie temperamentem i buntowniczymi charakterami oraz pełną niedopowiedzeń przeszłością, burzliwą teraźniejszością, a co z przyszłością? W tej wydarzyć może się niejedno, lecz na pewno spokój będzie okupiony przez bohaterów walką, nie jedynie z wrogami, ale i samym sobą.
Dwieście jedenaście lat temu. Cadavros- mroczna magia zmieniła go w potwora, jego wygląd rozgałęzione poroże na głowie, skóra wyglądająca jak kora drzewa, a w żyłach płynie czarno zło. Lady Rydainn nie chcę, ale też nie ma wyboru by jej młodszy syn Zevander stał się potworem, jego starszy brat Branimir już przechodzi przemianę. Obecnie Maevyth niemowlę, podrzucona w koszyku na skraju Żarłocznego Lasu, skąd nie wiadomo, miała przy sobie kwiat, który w tym regionie nie rośnie, nad koszykiem krążyło stado kruków. Przygarnięta przez ludzi zawsze była obca, już jako nastolatka posądzona o czary, wykluczona ze społeczności. Kim była, ona sama zadawała sobie to pytanie. Wydarzenia w jej przybranej rodzinie skłoniły ją wraz z przybrana siostrą Aleysią do walki o życie i ucieczkę, do miejsca gdzie śmiertelnicy nie mają wstępu, a jednak jej udało się. Siostra jej została w miejscu niebezpiecznym dla niej. Maevyth spotyka Zevandera, który zabiera ją do swojego zamku tam jest jego więźniem. Dziewczyna nie ma pojęcia że spotkali się już wcześniej, on dostał rozkaz by ją zabić. Nie mógł tego zrobić, nie znał na to odpowiedzi. Zevander to pozbawiony uczuć morderca na zlecenie króla, ma jeden cel w życiu zdjąć klątwę z jego rodu i ciągle szuka rozwiązania. Siostra Zevandera jest bardzo zdziwiona jego gościem, dotąd nie przyprowadzał kobiet do zamku. Ta śmiertelniczka zawróciła nie tylko lordowi w głowie. Maevyth mówi językiem, który już dawno wymarł, a jej magiczne umiejętności, które odkrywa podczas treningów w zamku wskazują że nie jest zwykłą śmiertelniczką. Uczucia jakie budzą się u Zevandera do dziewczyny troska, obrona przed zagrożeniem, pożądanie to nowość. Maevyth na prośbę siostry Lorda, bez jego zgody udają się do zamku króla na ceremonię przemiany. Wydarzenia podczas tej uroczystości mają swoje konsekwencje, Zevander staje przed trudnym zadaniem i wyborem. Anathema to opowieść o dziewczynie z księżycem w oczach i ogniem w duszy. To historia mężczyzny, który zabijał z rozkazu króla. Okrutny i bez serca, a w żyłach płynie czarny jad. Zevander ciągle szuka sposobu by zdjąć klątwę z jego rodu. To co się rodzi między tą dwójką to ogień pożądania, magia i zmiany. On zabiłyby nawet za spojrzenie innego na nią. Ona pragnie go tak bardzo że aż płonie w środku, odkrywa siebie i swoją magię. Anathema to powieść gotycka dark fantasy . Fabuła jest rozbudowana, nie zabrakło tu magii, czuć klimat grozy, trochę humoru dzięki siostrze Lorda oraz płomienny romans. Kończąc czytać książkę, wiem że sięgnę po kontynuację. Cyt :Cholera, jesteś małym wściekły pączkiem róży. W jednej chwili jesteś delikatna i kusząca, a w następnej pełna cierni i krwi. Polecam